Podążamy z naszym sztandarem rewolucji. Byliśmy wśród muzyków, sprawdziliśmy jak Blockchain może pomóc w tworzeniu się społeczeństwa obywatelskiego. Dzisiaj pytamy krajowych polityków o ich zdanie na temat kryptowalut.

Polscy politycy nie są wybitnie aktywni w kwestii wspierania kryptowalut oraz Blockchaina, ale i to zaczyna się powoli zmieniać. We wrześniu 2016 r. w Sejmie odbyły się choćby pierwsze w historii Polski konsultacje społeczne dotykające tego tematu. Ich głównym organizatorem było Polskie Stowarzyszenie Bitcoin, zaś celem przybliżenie problematyki posłom. Niedługo potem powstał ekspercki Strumień Blockchain/DLT i Waluty Cyfrowe przy Ministerstwie Cyfryzacji, na czele którego stała jeszcze wtedy Anna Streżyńska. Po drodze pojawił się szereg interpelacji poselskich konsultowanych ponowne z m.in. Polskim Stowarzyszeniem Bitcoin, a dotykających tematu sieci bloków czy kryptowalut. Co jednak na temat walut opartych na blockchainach sądzą politycy? Wpadliśmy na pomysł, by to sprawdzić.

Prawica zjednoczona, ale czy w kwestii kryptowalut?

Tym razem to my postanowiliśmy skonsultować temat z posłami. Zaczynając od koalicji rządzącej. Na tym tle pozytywnym przykładem jest partia Porozumienie, w której imieniu wypowiedział się jej wiceprzewodniczący – Robert Anacki.

Uważamy, że rejestry rozproszone, w tym technologia blockchain, będą wielką rewolucją również w sferze administracji publicznej. – uważa Anacki – Kryptowaluty to najbardziej znana implementacja blockchaina, tym samym powinniśmy jako państwo zrobić wszystko, aby startupy i kapitał z nimi związany trafiał właśnie do Polski. Kryptowaluty to nowe zjawisko, dlatego też spotyka się niezrozumieniem i tym samym niechęcią wielu polityków. My jako Porozumienie Jarosława Gowina będziemy wspierać branżę poprzez pomoc w przeprowadzeniu możliwe szybkiej ścieżki legislacyjnej, tak aby inwestorzy, podatnicy czuli się bezpiecznie i stabilnie.

Mocna deklaracja, wlewająca nadzieję do serc zwolenników Bitcoina i jego pochodnych. Porozumienie to jednak koalicjant Prawa i Sprawiedliwości, która to partia dzierży w naszym kraju ster władzy w zdecydowanie większym stopniu. Skierowaliśmy więc kolejne kroki do polityka tego ugrupowania, który jest zaznajomiony z tematem – posła Wojciecha Murdzka:

Regulacja rynku kryptowalut jest potrzebna choćby z powodu walki o kapitał. – mówi Murdzek, którego logika jest bliska partii Porozumienie – Ważne, by polskie firmy działające w obszarze kryptowalut pozostały w naszym kraju, a  nie przenosiły się za granicę. Z żalem patrzę na zamieszanie, które obecnie obserwujemy na tym rynku. Jednocześnie uważam, że działania Ministerstwa Finansów dają nadzieję na sensowne uregulowanie tego obszaru nowoczesnej gospodarki. Przy tworzeniu regulacji nie możemy zapomnieć o ryzyku powstawania “szarej strefy”. Mam nadzieję, że sensowne i życiowe przepisy doprowadzą do tego, że ludzie będą chcieli działać formalnie.

Zjednoczona Prawica otwarta – mimo pozorów – na kryptowaluty? Miejmy nadzieję, że wspomniane prace Ministerstwa Finansów rzeczywiście przyniosą faktyczną dobrą zmianę na tym obszarze gospodarki. Co jednak czeka nas już za trochę ponad rok, gdy władza może się zmienić?

Nowoczesna Platforma.

Kolejne wybory parlamentarne już przecież jesienią przyszłego roku. Czy przyniosą zmianę w Sejmie i rządzie? Jeśli zapytacie o to jakiegokolwiek polityka Platformy Obywatelskiej, odpowie ze zdecydowaniem, że tak właśnie będzie. Z Joanną Augustynowską rozmawialiśmy jednak nie o przyszłości jej formacji, a o legislacji walut cyfrowych. I tu spotkało nas miłe zaskoczenie, ponieważ posłanka wyraźnie śledzi rozwój prawodawstwa dotyczącego tego rynku na świecie i rozumie problem:

Blockchain jest technologią przyszłości, która zdobywa coraz większą popularność na świecie. Doświadczenie uczy, że tego typu technologie bardzo szybko trafiają do powszechnego użytku. Wystarczy przypomnieć sobie, że 30 lat temu telefony komórkowe były dostępne tylko dla wojska, a jeszcze w połowie lat 90. „komórki” były tak duże, że nosiło się je jak walizki. Dziś praktycznie każdy ma w kieszeni smartfona naszpikowanego wieloma innowacyjnymi rozwiązaniami, które ułatwiają codzienne życie. Dlatego Polska musi złapać wiatr w żagle i stworzyć przyjazne otoczenie prawne dla tej technologii. Uważam, że za wzór powinniśmy wziąć przepisy, które przyjęto w Niemczech czy Japonii. Te kraje zadbały o to, aby technologia Blockchaina miała dobre warunki do rozwoju”

Wiele wskazuje na to, że PO może w nadchodzących wyborach połączyć siły z Nowoczesną. Dlatego też postanowiliśmy poznać zdanie także tej partii. W odpowiedzi otrzymaliśmy oficjalne stanowisko ugrupowania, pod którym podpisał się poseł Paweł Pudłowski:

„Nowoczesna jest przeciwna szeroko rozumianej biurokracji oraz nowym obciążeniom podatkowym. W tym kontekście, komunikat Ministerstwa Finansów „Skutki podatkowe obrotu kryptowalutami w PIT, VAT i PCC”, w zakresie w jakim dotyczy obowiązku płacenia podatku od czynności cywilnoprawnych od transakcji kryptowalutami uważamy za absurdalny.

Wskazany obowiązek oraz związana z nim konieczność składania przez obywateli deklaracji PCC dla każdej transakcji (niejednokrotnie setek, czy wręcz tysięcy takich deklaracji) są nie tylko dalekie od realiów funkcjonowania sektora kryptowalut, ale i zabójcze dla tego rynku, a przez to krzywdzące dla polskich inwestorów. Dlatego oczekujemy, że rząd się z tego pomysłu wycofa.

Podkreślamy przy tym, że obywatele muszą mieć świadomość dużego ryzyka jakie podejmują inwestując w kryptowaluty. Zadaniem instytucji państwowych jest rzetelne informowanie o tym ryzyku, dlatego stosowne stanowisko o spekulacyjnym charakterze transakcji powinien wydać KNF. Rząd nie powinien jednak ograniczać wolności w podejmowaniu decyzji o sposobie inwestowanie własnych środkach finansowych przez obywateli, jeżeli tylko są one legalne. Jeśli inwestorzy chcą w sposób świadomy realizować transakcje wysokiego ryzyka, to uważamy, że powinni mieć taką możliwość.

W świetle powyższego apelujemy do rządu o podjęcie niezwłocznych działań zmierzających do rozwiania wszelkich wątpliwości prawnych w zakresie obowiązków podatkowych związanych z kryptowalutami.”

Trzeba przyznać, że na razie partie są zgodne co do tego, że rynek kryptowalut jest nową, ważną gałęzią gospodarki. Trzymamy za słowo i liczymy na konkretne gesty.

Prawica – zdecydowanie za.

Idźmy jednak dalej w polityczne układanki powyborcze. Część obserwatorów polskiej polityki uważa, że kluczowym, przyszłym koalicjantem PiS, dzięki któremu partia może utrzymać władzę, będzie Kukiz ’15. Postanowiliśmy więc odpytać w interesującej nas kwestii reprezentanta tej siły politycznej. Choć nie udało się nam porozmawiać bezpośrednio z posłem Tomaszem Jaskółą, jego biuro udzieliło nam oficjalnych informacji dotyczących jego stanowiska:

„Poseł jest przeciwko zakazowi oraz opodatkowaniu (chodzi zapewne o pomysł narzucenia podatku PCC- przyp. jw.) zysku z handlu i obrotem kryptowalutami. Ostatnie pomysły dotyczące opodatkowania transakcji doprowadzą do zniszczenia rynku oraz biznesów młodych ludzi, dla których jest to sposób na zarabianie pieniędzy. 12 kwietnia 2018 roku na zaproszenie Posła Jacka Wilka Poseł wziął udział w spotkaniu sejmowego zespołu ds. kryptowalut.  Zespół będzie miał na celu recenzowanie działań rządu w tym zakresie, przyglądać się wszelkim próbom regulacji kryptowalut oraz wszystkiego, co się z tym wiąże i starać się, aby proponowane regulacje były jak najmniej szkodliwe. Poseł będzie się angażował w prace zespołu.”

W naturalny sposób trafiamy na trop posła Jacka Wilka – obecnie z partii Wolność. Parlamentarzysta udzielił nam krótkiego wywiadu, który mogliście już przeczytać na naszej stronie.

Polecamy: Blockchain albo śmierć! – wywiad z posłem Jackiem Wilkiem

Lewica podzielona.

Na koniec zostawiliśmy lewicę, która choć nie cieszą się dziś dużą popularnością wśród wyborców, nadal ma szansę wprowadzić do Sejmu grupę posłów.

Partia Razem charakteryzuje się dość specyficznym podejście  do uprawiania polityki. Jej przedstawiciele uważają, że nie mają w swoim gronie jednego lidera, w temacie kryptowalut także udzielono nam dość niejednoznacznej odpowiedzi:

„Partia Razem nie ma oficjalnego stanowiska w sprawie kryptowalut. Żeby takie stanowisko zostało wydane, musiałoby ono zostać przygotowane przez koło ds. cyfryzacji, a następnie przegłosowane przez Radę Krajową (tak jak np. stanowisko w kwestii wyborów powszechnych przez Internet).

Tym niemniej, jesteśmy partią przywiązaną do prowadzenia polityki opartej o fakty. Jeżeli chodzi o kryptowaluty, to fakty są takie, że waluty oparte o dowód pracy (proof of work) takie jak Bitcoin mają wbudowane mechanizmy powodujące, że kopanie jest ekstremalnie energochłonne. Na planecie już odczuwającej efekty zmian klimatycznych promowanie takich rozwiązań jest skrajnie nieodpowiedzialne.

Inne założenia leżące u podstaw kryptowalut również będą problematyczne dla lewicowej partii – czy to deflacyjność, czy wysokie koszty transakcji, czy też zastępowanie mechanizmów kontroli przez demokratycznie nadzorowane władze mechanizmami zabezpieczeń w oprogramowaniu. Należy pamiętać, że w neoliberalnej gospodarce rynkowej bezpieczeństwo oprogramowania to koszt, nie ma czegoś takiego jak całkowicie bezpieczne oprogramowanie, dlatego przypadki takie jak znajdowanie luk i podatności w “inteligentnych kontraktach” będą się mnożyć.

Dla przyszłych pokoleń byłoby zdecydowanie lepiej, gdyby do pompowania baniek spekulacyjnych wykorzystywać sadzonki tulipanów, a nie energochłonne obliczenia zwiększające emisje gazów cieplarnianych.

A, dodam jeszcze że mamy w partii również entuzjastów technologii blockchain i wewnętrzna dyskusja ciągle się toczy. Tym niemniej, o ile blockchain może jeszcze okazać się przydatną technologią, o tyle deflacyjne kryptowaluty oparte o proof of work niespecjalnie.”

Na tym niestety musieliśmy zakończyć nasze rozmowy z politykami. Część ugrupowań nie udzieliła nam odpowiedzi na nasze pytania. Co jednak istotne ze wszystkich wypowiedzi przebija się fakt, że blockchain i kryptowaluty stają się częścią naszej rzeczywistości i mogą ją wkrótce – zgodnie z tytułem naszego cyklu – zrewolucjonizować. Miejmy nadzieję, że nie są to puste słowa i już wkrótce doczekamy się pierwszych przepisów wzmacniających rynek walut cyfrowych w Polsce.

Zdjęcie z nagłówka: Flickr Sejm RP (CC)