Niespełna dwa miesiące temu Polskie Stowarzyszenie Bitcoin ogłosiło, że przygotowuje pismo do UOKiK dotyczące problemów polskich firm z rynku kryptowalut z zakładaniem i wypowiadaniem umów na prowadzenie kont bankowych. Dokument został właśnie złożony w Urzędzie.

Problem omówiony w piśmie do UOKiK jest znany opinii publicznej i społeczności kryptowalut od dłuższego czasu. Od kilku miesięcy banki wypowiadają bowiem firmom kryptowalutowym już zawarte umowy, nie pozwalają jednocześnie zawierać nowych. Zgodnie z pismem PSB kwestia ta dotyczy aż 15 największych banków działających na terenie Polski.

Banki chcą zniszczyć rynek walut cyfrowych?

Zdaniem Stowarzyszenia tego typu działalność banków świadczy o chęci „ograniczenia konkurencji”. Można uznać, że waluty cyfrowe mogą stanowić pewną konkurencję dla tradycyjnego systemu bankowego. Jednocześnie, jak widać, kryptowaluty nadal muszą być częścią owego systemu. Bez konta bankowego giełdy nie mają jak deponować środków w PLN na swoich platformach, a tym samym ich klienci nie mogą kupować kryptowalut.

Według autorów pisma do UOKiK banki, wypowiadając giełdom i kantorom umowy na rachunki, działają w porozumieniu. Jako główny powód wypowiadania umów najczęściej podają „nieuregulowany status kryptowaluty”. PSB widzi w tym sprzeczność, ponieważ „nieuregulowany status” nie jest czymś równoznacznym z zakazem. Ponadto, wartym odnotowania faktem, jest to, że jednocześnie polskie urzędy skarbowe i Ministerstwo Finansów domagają się płacenia podatku od dochodu uzyskanego z obrotu kryptowalutami. Gdyby waluty cyfrowe były więc zakazane, polskie państwo nie mogłoby wysuwać tego typu żądań.

Niechlubny ranking

PSB publikuje w piśmie także swoisty ranking banków, które wypowiadały umowy na rachunki oraz nie chciały zawierać nowych umów. Wśród liderów obu kategorii wymienia się m.in.: PKO Bank Polski S.A., mBank, Bank Ochrony Środowiska, ING Bank Śląski, Alior Bank czy Raiffeisen Polbank. Łącznie aż 52 razy odmówiono zawarcia umowy na założenie konta, zaś 25 podmiotom wypowiedziano umowy na rachunki.

Ważne zaznaczenia jest to, że proceder ma o wiele szerszą skalę. PSB podkreśla, że „nie posiada informacji o wszystkich wypowiedzianych umowach i odmowach (…), gdyż nie wszyscy członkowie Stowarzyszenia udzielili informacji w tym zakresie.

Jednocześnie trzeba pamiętać, że nie wszystkie podmioty na rynku są członkami organizacji, można więc założyć, że problem jest o wiele większy, niż udało się to udokumentować w piśmie do UOKiK.