Powstanie Internetu zrewolucjonizowało sposób prowadzenia biznesu. Wzrost szybkości, wydajności i niezawodności ustąpiły miejsca złożonemu krajobrazowi pełnemu przedsiębiorstw internetowych oferujących swojego usługi masowemu odbiorcy. Także startupy i największe korporacje w dużym stopniu polegają na automatyzacji, która ma ułatwić im funkcjonowanie oraz zapewnić możliwości rozwoju. Czy blockchain może być kolejną technologiczną rewolucją w automatyzacji biznesu?

Polecamy także: Smartkontrakty i Solidity – możliwości i ograniczenia

Programowalne kontrakty (ang. smart contracts) w ramach finansowania projektów blockchainowych od początku 2018 r. przetworzyły środki o wartości ponad 6 miliardów dolarów. Co więcej, mogłyby obniżyć koszty i zautomatyzować procesy w firmach internetowych działających w różnych sektorach. Ponieważ Internet of Services przygotowuje się do wydania platformy blockchain dla usług online, przyjrzyjmy się w jaki sposób smart contracts mogą zmienić branżę.

Czym są programowalne kontrakty?

Smart contracts to kolejny milowy krok w automatyzacji procesów. Są to algorytmy komputerowe funkcjonujące w oparciu o technologię blockchain, często na platformie Ethereum, przechowujące i wymuszające warunki umowy za pomocą instrukcji IF/THEN.

Przykładowo – jeśli strona A używa aplikacji przez więcej niż pięć dni, wówczas strona B otrzymuje z tytułu wynagrodzenia X dolarów. Płatność zostanie zamrożona lub pozostanie „w depozycie”, na łańcuchu dopóki umowa nie uzyska wymaganego spustu (strony A korzystającej z oprogramowania przez ponad 5 dni) w celu uwolnienia środków.

Ten prosty przykład zastosowania programowalnych kontraktów zapewniłby szybką płatność po okresie próbnym oprogramowania, ponieważ środki te są uwalniane „z góry”. Oznacza to również, że nie jest potrzebny żaden zewnętrzny procesor płatności, co dodatkowo zmniejsza opłaty, ponieważ gwarancją bezpieczeństwa pozostaje blockchain. Smart contracts można zaprogramować tak, aby wykorzystywały szereg wyzwalaczy takich jak podpisy, hasła, pokwitowania płatności czy kody kreskowe.

Historia

Termin „programowalne kontrakty został po raz pierwszy użyty przez pomysłodawcę czegoś, co dziś nazywamy blockchainem – Nicka Szabo, w 1996 roku. Szabo stworzył BitGold – „giganta, na którego barkach siedzi Bitcoin” – i był kluczową postacią w krótkiej jego historii. Ale „cyfrowy automat” (ang. digital vendind machine), który opisał Szabo nie stał się powszechnie stosowany, dopóki zespół Ethereum nie opracował działającej wersji na swojej platformie.

Smartkontrakty były szeroko wykorzystywane do pozyskiwania funduszy w przestrzeni blockchain, ponieważ od 2017 roku ponad 11 miliardów dolarów, które zasiliły całą branże pochodziło z ICO (ang. Initial Coin Offering – pierwszej oferty monet).

Kontrakty ICO przyjmują płatności od inwestorów, a następnie uwalniają je przedsiębiorstwu po osiągnięciu wstępnie zaprogramowanego celu finansowania. Działające jako pośrednicy strony crowdfundingowe zarządzałyby całym procesem za odpowiednią opłatą, jednak programowalne kontrakty mogą robić to automatycznie oraz zapewniając wyższy poziom bezpieczeństwa niż mogłaby zagwarantować to dowolna strona internetowa.

Przedsiębiorstwa działające w różnych sektorach widzą sukces smartkontraktów w przestrzeni inwestycyjnej co staje się pewnego rodzaju obietnicą powtórzenia tego w innych obszarach.

Smart contracts: korzyści

Programowalne kontrakty oferują przedsiębiorstwom szereg korzyści. Gwarantują one zaufanie po obu stronach umowy, ponieważ warunki mogą być zapisane w ich kodzie. Oferują też bezpieczeństwo – blockchain jest nienaruszalny wiec nikt nie może przechwycić lub naruszyć funduszy kontraktowych. Jednak ich największymi praktycznymi zaletami są wydajność oraz koszty.

Smartkontrakty są samowykonywalne, co sprawia, że stronom trudno jest odwrócić proces i powrócić do etapu modyfikacji pierwotnych postanowień. Jeśli firma zajmuje się spóźnionymi lub nieodebranymi płatnościami od klientów, można zastosować programowalne kontrakty w celu wyegzekwowania płatności po spełnieniu warunków umowy.

Eliminują one również konieczność angażowania kosztownych w wykorzystaniu stron trzecich w poszczególne procesy. Nie tylko procesory płatności, ale także usługi depozytowe, prawnicy oraz banki mogą zostać ominięte w operacjach, gdzie walidacja stron trzecich ma zazwyczaj kluczowe znaczenie. W samej branży nieruchomości usługa depozytowa może pochłonąć do 2% wartości transakcji – oszczędności mogą być tam liczone w tysiącach.

Programowalne kontrakty dla dostawców usług online

Wielu dostawców usług internetowych boryka się z podobnymi problemami jeśli chodzi o zarządzanie aktywami i płatności. Automatyczne wynagrodzenia dla pracowników, transfer środków do dostawców i innych partnerów mogą być dużym ułatwieniem, zwłaszcza gdy ich wartość zależy od czynników zewnętrznych, takich jak np. wyświetlenia filmów wideo lub ilość zakupionych produktów.

Microsoft już testuje programowalne kontrakty, które płacą tantiemy o określonej wysokości twórcom gier. Ale na tym się nie kończy – ta sama umowa może również zasygnalizować producentowi utworzenie nowej kopii gry w momencie dokonania zakupu oraz wywołać inną  umowę, która przeniesie fizyczne kopie do konkretnej lokalizacji w zależności od stanów magazynowych.

Firmy takie jak Alibaba i IBM już używają smart contracts w swoich łańcuchach dostaw. W przypadku firm zajmujących się wyłącznie aktywami cyfrowymi (ang. digital), smartkontrakty to rozwiązanie bardzo korzystne. Kiedy oprogramowanie lub aplikacja internetowa wykorzystuje w danym momencie konkretną funkcję, można wykorzystać programowalne kontrakty w celu tymczasowego przypisania do niej większej ilości zasobów lub nagradzać twórcę filmu funduszami, aby zachęcić go do utworzenia nowego po osiągnięciu określonej liczby wyświetleń.

Ponieważ ludzie zaczynają tworzyć coraz bardziej złożone kontrakty oraz wykorzystują wiele inteligentnych umów jednocześnie, mogą zautomatyzować zarządzanie zasobami, płatnościami, a nawet funkcjonowanie zasobów ludzkich w zdecentralizowanych przedsiębiorstwach, których oś działalności stanowi Internet.

Przyszłość

Na razie największą barierą dla szerokiego zastosowania programowalnych kontraktów jest ich skalowalność. Przetwarzanie danych dla tysięcy firm internetowych wymagałoby znacznej mocy obliczeniowej, która w Ethereum są ograniczona zarówno jeśli chodzi o pojemność jak i prędkość.

Na szczęście przyszłość blockchaina znajduje się tuż za rogiem. Ponieważ projekty takie jak Internet of Things (IOTA) i Internet of Services (IOST) osiągają imponujące wyniki, wydaje się, że pojemność i prędkość już wkrótce przestaną być problemem.

Może to oznaczać, że całe zdecentralizowane firmy będą mogły funkcjonować w oparciu o technologię programowalnych kontraktów – przetwarzanie płatności, transfery aktywów i zarządzanie codziennymi procesami będą możliwe do prowadzenia w bezpieczny oraz rozproszony sposób.

Uważa tak m.in. grupa badawcza Gartner, której roczny raport szacuje, że do 2022 r. smart contracts będą wykorzystywane w ponad 25% globalnych organizacji. Być może nadszedł właśnie czas, aby zacząć odkrywać, jak programowalne umowy mogą pomóc w funkcjonowaniu Twojej firmy.