Niegdyś była to największa giełda, monopolista który sterował kursem całego Bitcoinowego rynku, prawdziwy Bitcoinowy gigant, ale nic nie trwa wiecznie i czasy chwały Mt.Goxa już się kończą.

Mt.Gox w dniu 3 lutego 2011. Źródło: https://web.archive.org
Mt.Gox w dniu 3 lutego 2011. Źródło: https://web.archive.org

Giełda ta nie raz już radziła sobie z poważnymi problemami, przykładowo kiedy 15 czerwca 2011 w wyniku ataku hakerskiego giełda straciła 2000?BTC o ówczesnej wartości $46970.91. Nie przeszkodziło jej to jednak w dalszym rozwoju, środki zostały zwrócone użytkownikom, a niewiele ponad miesiąc później, 26 lipca 2011, kiedy to polska giełda Bitomat.pl straciła portfel z 17000?BTC o ówczesnej wartości $236000 Mt.Gox przejął rynek Bitomatu i przed wrześniem pokrył straty z własnych środków. Następnie 28 października 2011 giełda straciła 2609.36 BTC.

Straty te zdały się nie uderzyć zbytnio w finanse firmy, wszystkie Bitcoiny zostały zwrócone użytkownikom, a sama giełda zdobyła monopol na rynku. Był to prawdziwy kolos, ale później liczne błędy i zaniedbania sprawiły, że giełda straciła swoją dominującą pozycję.

Wiosną 2013 roku kiedy w wyniku trudnej sytuacji ekonomicznej na Cyprze cena Bitcoina osiągnęła historyczny szczyt to właśnie Mt.Gox stał za pęknięciem bańki. Giełda zmagała się wtedy z atakami DDoS, opóźnienie na serwerze sięgało 70 minut i w dniach 10-12 kwietnia korzystanie z giełdy było niemalże niemożliwe. Wtedy na facebooku pojawiło się oświadczenie administratorów, które szybko zostało określone jako jedna z największych gaf w sferze public relations. Przedstawiciele Goxa stwierdzili, że giełda stała się  ?ofiarą własnego sukcesu?, przy czym towarzyszył temu samozachwyt. Szybko zdali sobie sprawę, że popełnili błąd i zdecydowali się podjąć kroki mające na celu zwiększenie wiarygodności giełdy. Internauci jednak zrzucili na nich winę za pęknięcie bańki i już trzy dni później na YouTube zadebiutowała piosenka zatytułowana ?zwalmy to na Mt.Gox?

17 kwietnia giełda zrezygnowała z opcji składania zamówień na kupno bez koniecznych środków dostępnych na koncie użytkownika . Opcja ta była przydatna dla spekulantów którzy starali się kupić Bitcoin po niższej cenie i sprzedać po wyższej. Ponadto pomagała ona ograniczyć niestabilność cen i stanowiła właściwie jedyną przewagę nad konkurencją.

2 maja giełda straciła pierwszego strategicznego partnera – Coinlab ? który podał ją do sądu za niewywiązanie się z umowy przeniesienia kontroli nad operacjami w Stanach Zjednoczonych na Coinlab oraz (choć nie wiadomo, czy umowa rzeczywiście obejmowała ten punkt) zaprzestania działalności w tym kraju i zażądał zadośćuczynienia w wysokości 75 milionów dolarów . Następnie 16 maja Mt.Gox utracił swoje konto Dwolla w wyniku nie zarejestrowania działalności jako prowadzącej usługi monetarne w FinCENie, firma mogła również podać celowo nieprawdziwe informacje w swojej aplikacji bankowej z 2011 roku. Warto zaznaczyć, że wtedy na giełdzie przeprowadzano 75% wszystkich wymian Bitcoina.

Następnie 25 maja giełda straciła kolejnego partnera ? Liberty Reserve. Podejrzenie wobec serwisu obejmowało stworzenie warunków do wyprania 6 miliardów USD. Bitcoin Foundation wystosowała wtedy odpowiedni komentarz, którego tłumaczenie można przeczytać tutaj: http://bitcoi.net/1iqqSB6. 27 maja Mt.Gox stracił trzeciego partnera ? OKPay –  i można było przypuszczać, że giełda chce wybiec jeden krok na przód w obawie przed podobnym losem jaki spotkał Liberty Reserve. 30 maja giełda wydała oświadczenie mówiące, że od tej pory ich klienci będą musieli potwierdzić swoją tożsamość jeśli chcą przechowywać lub wypłacać waluty z giełdy.

19 sierpnia serwis GigaOM poinformował, że amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego zajął 2.9 miliona dolarów z konta Dwolla Mt.Goxa. The Genesis Block dotarł do informacji, że zostały także zamrożone konta Wells Fargo ze środkami o wartości 2.1 miliona dolarów. W sumie zostało zatrzymanych 5 milionów dolarów z powodu niezarejestrowania spółki jako prowadzącej przekazy pieniężne. W  przeddzień zawieszenia wypłat w dniu 19 czerwca odebrano spółce dostęp do 2.1 miliona dolarów, w wyniku czego z powodu zamrożonych aktywów o wartości 5 milionów dolarów Mt.Gox po prostu nie miał środków na wypłaty w dolarach.

Mimo to, w sierpniu to Mt.Gox wciąż sterował rynkiem, a ceny na innych giełdach rosły 1.5-3.5 godzin później niż na Goxie. Różnica w kursach pomiędzy Mt.Goxem a innymi giełdami wynosiła od kilku do kilkunastu procent. Zachęciło to spekulantów do tzw. arbitrażu trójkątnego, czyli kupowania Bitcoinów na jednej giełdzie po niższym kursie i sprzedawania na Goxie.  Zysk był gwarantowany, a okres oczekiwania na wypłatę powyżej jednego miesiąca nie zniechęcał wszystkich. Większość jednak obawiała się o płynność giełdy. Rosnąca różnica w kursach świadczy o tym, że rynek dostrzega rosnące ryzyko nie otrzymania od niej wypłat.

Aktualnie ludzie boją się powierzyć swoje środki Goxowi. Spada zaufanie do giełdy, a rosnące niezadowolenie klientów i opóźniające się wypłaty nie wróżą dobrze jej przyszłości. Giełda określana jest mianem kolosa na glinianych nogach, w ciągu ostatnich miesięcy straciła swoją pozycję lidera, a klienci muszą czekać 2-3 miesiące na wypłaty swoich środków. Ostatnio pojawiły się doniesienia o problemach z wypłatami Bitcoinów, a 4 lutego 2014 giełda wydała oświadczenie w którym przyznaje, że problem istnieje i dotyczy głównie większych wypłat.

Od ponad tygodnia ludzie mają problemy z wypłatami, zlecone wypłaty Bitcoinów znikają z kont, ale Bitcoiny nie dochodzą do właścicieli. Normalnie taka transakcja powinna przebiegać natychmiastowo. Takie jest założenie Bitcoina, że powinniśmy mieć możliwość przesyłać właściwie nieograniczone ilości pieniędzy w dowolne miejsce na świecie natychmiastowo i bez możliwości odwrotu. Mt.Gox natomiast nie przetwarza wszystkich wypłat od ponad tygodnia, a użytkownicy którzy nie otrzymują środków są rozzłoszczeni. Jeden z użytkowników napisał na reddicie:

Lubiłem cię, Mt.Gox. Wspierałeś Bitcoin na długo zanim stał się cool. Przez długi czas nie byłeś tylko największą giełdą ? byłeś jedyną giełdą.

Pamiętam jak byłeś brzydki, wolny i bez fajnego logo. Pamiętam kiedy musiałem wchodzić na dziwne strony i wypełniać niepewne formularze, żeby tylko wpłacić tam moje pieniądze. Wy zorientowaliście się na końcu. Trochę moich pieniędzy zostało ukradzionych w 2011, ale wciąż Was wspierałem. Przywiązałem się dla Was do tego Dwolla-syfu. I przy nie tak dawnych problemach z wypłatami na konta w USA, wciąż myślałem, że rozwiążecie problem i powrócicie w chwale.

Nie jestem wielkim graczem, ale wy byliście moją ulubioną giełdą przez długi okres. Teraz czas powiedzieć do widzenia, od kiedy nie jesteś już dłużej giełdą wymiany Bitcoina na waluty. Próbowałem zostać z Tobą, ale nie umiem. Żegnaj.

Ludzie skomentowali to w sposób ?Żegnaj. Teraz wypłacę moje Bitcoiny? ohhh?.

Mt.Gox wciąż jest członkiem Bitcoin Foundation dlatego niektórzy wystosowali zapytanie do przedstawicieli fundacji. Tydzień-dwa na wypłaty Bitcoinów nie mogą być tolerowane na żadnej giełdzie. Niektórzy przypuszczają, że giełda może nie mieć Bitcoinów, albo może mieć problem z dostępem do cold waletów. Aktualnie użytkownicy czekają na ponad 40.000 Bitcoinów, które na Goxie mają wartość około 38 milionów dolarów. Na twitterze Mt.Gox widać tylko automatyczne odpowiedzi, z których ostatnia pochodzi z 7 stycznia.

mtgox_twitter

Komunikacja z przedstawicielami Mt.Goxa jest znacznie utrudniona, a niektórzy ludzie nawet uważają, że wszystko to co dzieje się obecnie jest celową manipulacją. Problemy z wypłatami BTC nie dotyczą kilku użytkowników i nie trwają kilka dni, a przedstawiciele giełdy nie podali żadnego racjonalnego wytłumaczenia. Coś jest nie tak, coś się stało. Ostatecznie może się okazać, że wszystko będzie dobrze, ale zważywszy na to, że giełda boryka się z problemami od kwietnia i od tamtego czasu nie pojawiły się żadne sensowne rozwiązania można przypuszczać, że coś złego może się niedługo wydarzyć z Mt.Goxem. Radziłbym trzymać się z daleka od tej giełdy.

Może to świadczyć o tym, że giełda jest na skraju załamania. Użytkownicy z Polski zdają sobie z tego sprawę i nasza rodzima giełda ? a zarazem piąta największa giełda na świecie ? Bitcurex ma dziesięciokrotnie wyższe wolumeny od Mt.Goxa PLN.

Poprzedni artykułPodsumowanie Tygodnia #26
Następny artykułApple wypowiada wojnę Bitcoinowi…
Założyciel serwisu, redaktor naczelny. Serwis ‘Bitcoinet’ założył w czasie studiów na University of Wolverhampton w Anglii. Posiada wykształcenie artystyczne w zakresie reklamy wizualnej i produkcji wideo. Właściciel firmy BitSky Multimedia, zawodowo zajmuje się marketingiem i produkcją wideo. Członek Polskiego Stowarzyszenia Bitcoin. Członek założycielski Izby Gospodarczej Blockchain i Nowych Technologii. Walutami cyfrowymi i technologią blockchain interesuje się od 2012 roku.

4 KOMENTARZE

    • Spokojnie, nic się nie skończy :)) Przy problemach Goxa cena może spadać. Gdyby giełda zamknęła działalność mielibyśmy małą panikę i okazję do zakupu Bitków dużo taniej, ale po jakimś czasie cena i tak by wzrosła.

    • Wyraźnie widać, że kurs na Gox’ie spada szybciej niż na Bitcurex’ie. I to jest znacz czasów (w kontekście tego newsa). Na szczęście BTC nie zależy od jednej giełdy, czy dowolnej jednej instytucji. Też mam nadzieję, że ludki wpadną w panikę i będzie okazja do zakupu kolejnej porcji coinów w rozsądnej cenie. 😀

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here