Dotarliśmy do punktu, gdzie stało się absolutnie konieczne przerwanie łączności pomiędzy walutą, oraz instytucją. Nie jesteśmy zmuszeni do wyliczania powodów, które skłoniły nas do tej separacji, ale zrobimy to. Uznajemy te prawdy za oczywiste.

Byliśmy raz po raz zdradzani, okłamywani, okradani, wywłaszczani, opodatkowywani, monopolizowani, szpiegowani, sprawdzani, oceniani, zatwierdzani, rejestrowani, oszukiwani, oraz zmieniani. Zostaliśmy gospodarczo rozbrojeni, wzięci za zakładnika, zubożeni, wyczerpani, wypompowani i zniewoleni. Następnie zaś nastał Bitcoin.

Żyjemy jednak w erze przejmowania i nic nie jest na nie odporne. Dziś Bitcoin jest nie tylko zmienny w ramach swojego kursu, ale także w samej swojej istocie. Bitcoin jest na poziomie krytycznych stadiów swojego rozwoju, jego kod rozwinąć się może w wielu kierunkach.

Jest on zagrożony ze strony tych, którzy go nie rozumieją, a boją się go. Krucjata mająca na celu wchłonięcie Bitcoina przez rząd rozpoczęła się. Toczą się starania, by manipulować nim. Celem jest połknięcie Bitcoina, przetworzenie go, zintegrowanie, uwstecznienie, oraz zablokowanie jego rozwoju za pomocą niedziałającego systemu, w którym żyjemy.

Potencjał Bitcoina próbuje się przechwycić. Osoby te mają swoje własne pojęcie o tym, czym Bitcoin jest. Mają one co do tego potencjału własne plany i mają w tych planach interes. Ale nasze poparcie zostało wycofane, a siła naszych idei jest zbyt wielka.

Nie należy nie doceniać DNA. Nic co się rodzi, nie rodzi się całkowicie neutralne. Trzymajmy się protokołu, ma on anarchistyczne implikacje. Bitcoin jest u swych podstaw antyestablishmentowy, antysystemowy i antyrządowy. Bitcoin podkopuje rządy i zakłóca działanie instytucji, ponieważ Bitcoin jest fundamentalnie humanitarny.

Eliminowana jest intruzyjność stron trzecich, jest on czysto P2P. Blockchain to wolność słowa. Bitcoin jest zdecentralizowany, dobrowolny, nieagresywny, nie ma on na celu działania w ramach aktualnego systemu. Bitcoin nie potrzebuje rozpoznania, integracji, regulacji i podatków instytucji władzy. Bitcoin nie kłania się strukturom władzy. On je podkopuje.

Bitcoin jest anonimowym zwierzęciem, cieszy go cień. Anonimowość Satoshiego symbolizuje właśnie to. Prywatność jest najważniejsza, ponieważ Bitcoin ma na celu funkcjonowanie poza systemem regulacyjnym. Nie jest on trybikiem.

Bitcoin ma na celu przesyłanie mocy gospodarczej bezpośrednio przez osoby. Wyrażone jest to symbolicznymi urodzinami Satoshiego, które wypadają tego samego dnia, w którym prezydent Roosevelt podpisał Rozkaz Prezydencki 6102 (Executive Order 6102 – 5 kwietnia 1933), zabraniający gromadzenia złota.

Powtarzamy, Bitcoin nie będzie zintegrowany. To duch poza maszyną.

Głosy osób walczących o zachowanie czystości etosu Bitcoina zostają uciszane. Działania jednak znaczą więcej niż słowa. Bitcoin jest narzędziem. Cyberpunki budują systemy anonimowe, kryptoanarchiści ujawniają nieprawowitość instytucji. Internet to anarchia, a kryptowaluty to palce Internetu. Palce, które nie zostawiają odcisków.

Przeczytaj też: Deklaracja Niepodległości Cyberprzestrzeni

Bitcoin jest nie tylko walutą, dobrem, czy ułatwieniem. Tak samo, jak internet zwrócił ludziom informację, Bitcoin nada im finansową wolność. To jednak dopiero pierwszy krok. Nastąpi zmiana struktury przedsiębiorstwa, sposobu interakcji, w sposobie, w jakim wyrażamy opinie i w sposobie zasilania naszych działań.

Bitcoin pozwoli nam kształtować świat, w którym  pytanie o zgodę nie będzie konieczne. Ogłaszamy niepodległość Bitcoina. Bitcoin jest suwerennością, renesansem i jest nasz. Bitcoin po prostu jest.

Źródło: Julia Tourianski, Bitcoin Magazine, 14 maja 2014
Obraz z nagłówka: adaptacja obrazu “The Empowered Man” – Jon McNaughton – w wykonaniu użytkownika serwisu reddit.com