Historyczny start rakiety i kapsuły produkowanej przez firmę Elona Muska mamy za sobą. Wszystko odbyło się zgodnie z przewidywaniami i bezpiecznie, a więc już można mówić o sukcesie. Naturalnie nie byłoby to możliwe, gdyby nie współpraca z amerykańską agencją rządową. Jest to, więc bardzo duży wspólny sukces NASA i SpaceX. Astronauci dostarczeni przez kapsułę Crew Dragon na Międzynarodową Stację Kosmiczną są zadowoleni i czują się świetnie.

Oczywiście wszystkim oglądającym to historyczne wydarzenie towarzyszyły emocje nieporównywalne nawet z rozrywkami takimi jak gry komputerowe albo darmowe spiny za rejestracje. Oczywiście cała misja ciągle jeszcze trwa i są prowadzone rozmaite skomplikowane testy. Jak na razie wszystko przebiega zgodnie z planem i tak jak przewidywano. Oficjalne zameldowanie astronautów na stacji miało miejsce 31 maja o godz. 19.23. To oznacza rozpoczęcie całkiem nowego etapu lotów kosmicznych, bo jest to pierwszy od 2011 roku lot załogowy z terenu Stanów Zjednoczonych.

Główne cele misji

Warto również sobie uświadomić, że poza ponownym rozpoczęciem startów z terenu Stanów Zjednoczonych istniały także cele typowo techniczne i związane z nowoczesnymi technologiami. Najważniejszym założeniem było oczywiście przetestowanie statku Crew Dragon. To ma być sprawa przełomowa, jeżeli chodzi o loty kosmiczne. W końcu kapsuła ma regularnie od tej pory dostarczać nie tylko sprzęt, ale również astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną. Mało tego. 

Planowane są przecież w niedalekiej przyszłości kolejne loty na Księżyc. Testy zostały już rozpoczęte na etapie przygotowania do dokowania do stacji. W tym czasie w trakcie kilkunastu godzin astronauci Robert Behnken i Douglas Hurley mieli za to zadanie przetestować wszystkie systemy oraz urządzenia. Ostatecznie kapsuła bez żadnych problemów połączyła się z ISS. Zauważmy, że odbyło się to w automatyczny sposób. Nadzorowanie prowadził pokładowy komputer.

Kolejne etapy misji

Wśród miłośników sensacji kosmicznych, ale także naukowców pojawiają się również podstawowe pytania dotyczące długości trwania misji. Do tej pory jednak jeszcze nie pojawiły się żadne informacje, które mówiły o tym, jak długo astronauci będą przebywali na stacji kosmicznej. Nie zapominajmy również, że równie emocjonujące chwile będą towarzyszyły drodze powrotnej. Wówczas też kapsuła musi stanąć na wysokości zadania. Dopiero wtedy, gdy już członkowie załogi postawią nogę na ziemi, będzie można powiedzieć, że misja udała się w 100 %.

Wydarzenia na historyczną skalę

Jest oczywiście kilka powodów, dla których uważa się tę misję za historyczne wydarzenie. Przede wszystkim chodziło o to, że sektor prywatny, a więc firma SpaceX może rzeczywiście wysłać ludzi na orbitę, co jest realizowane przy użyciu statków, które mogą być wielokrotnie wykorzystane.

Poza tym dziś na horyzoncie i w umyśle Elona Muska jest o wiele ambitniejszy krok. Chodzi o załogowe misje na Marsa. Są tutaj również cele strategiczne, a poniekąd polityczne. Chodzi również o to, aby udowodnić, że monopol rosyjski na starty z ziemi nie ma już racji bytu. Chodzi o samodzielność Amerykanów w realizowaniu misji kosmicznych.

Zachęta dla inwestorów

Kolejnym pozytywnym efektem całego przedsięwzięcia jest również wykazanie, że prywatna firma może z powodzeniem współpracować z agencją rządową, jeśli chodzi o tak bardzo skomplikowane i złożone przedsięwzięcia. To może być ogromna zachęta dla innych podmiotów gospodarczych, które chciałyby uczestniczyć w podobnej współpracy i zainwestować w dziedzinę kosmiczną pieniądze. Widzimy więc, że jest to rzeczywiście wydarzenie doniosłe historycznie i miejmy nadzieję, że otwiera całkiem nowy etap eksploracji kosmosu.