Rozwój robotyki i sztucznej inteligencji ma ogromny potencjał w zakresie podnoszenia produktywności i wzrostu gospodarczego. W swojej prezentacji Charlotte Han podkreślała, jak wielkie zmiany nas czekają w związku z rozwojem AI i robotyki.

Wiele miejsc pracy zostanie zautomatyzowanych w najbliższej przyszłości. Charlotte Han  wymieniła jakie umiejętności będziemy musieli nabyć w tym nowym świecie, m.in. kreatywność oraz dlaczego coraz ważniejsze jest budowanie społeczności – ludzi.

Roboty w społeczeństwie

Prelegentka zauważyła, że stworzyliśmy roboty, by odciążały ludzi z trudnych, powtarzalnych zadań. Zauważyła również, że lubimy roboty i ich pomoc do momentu, w którym nie zaczynają one przypominać ludzi. Wynika to najpewniej z wypaczonego postrzegania AI, które przedstawiają wielkie produkcje od lat. 

Charlotte Han zwróciła uwagę, że w najbliższych latach czeka nas ogromna zmiana, również kulturowa. Będziemy musieli dopasować się do nowej rzeczywistości, takiej, w której będziemy pracować i komunikować się z robotami. W pewnym stopniu to już się dzieje, używamy telefonów, czy komputerów w zasadzie każdego dnia. Korzystamy również z Alexy, Siri, czy Google, rozmawiamy z chatbotami, a drony dostarczają nam zakupy do domu. Prelegentka podkreśliła, że jesteśmy w momencie kluczowych zmian i to od nas najbardziej zależy, w którą stronę technologia będzie się rozwijać.

Robotyzacja, a przyszłość ludzi

Dzięki robotyzacji produkcja stale się zwiększa, jednak przy produkcji jest coraz mniej miejsc pracy. Prelegentka założyła taką możliwość, że w przyszłości roboty przejmą większość naszych zadań, spodziewa się, że nie będzie telemarketerów. Dodała jednak, że są pewne zawody, które mogą czuć się bezpiecznie. Są to między innymi prawnicy, marketerzy, inwestorzy, traderzy, deweloperzy. 

W swojej prezentacji Charlotte Han niejednokrotnie podkreśliła, że jako społeczeństwo musimy już teraz dokonać pewnych wyborów i obrać ścieżkę. Zauważyła, że jeżeli nie zmienimy obecnej sytuacji, w przyszłości, gdzie roboty będą wykonywały większość naszych zadań i prostych prac, społeczeństwo zostanie podzielone. Mówiła o podziale na super-ludzi, czyli takich, którzy zarządzają oraz kreują i ludzi niepotrzebnych, którzy nie wnoszą dodatniej wartości ekonomicznej do społeczeństwa, bo ich pracę wydajniej mogą wykonywać roboty. 

Prelegentka zwróciła uwagę, że największą odpowiedzialność za wpływ sztucznej inteligencji mają nie rządy, czy firmy, ale ludzie i ich sposób wykorzystywania technologii. 

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here