Ostatni tydzień stał pod znakiem problemów giełdy FTX. Dlatego to tej sprawie w sporej części poświęcimy tę odsłonę naszego cyklu.

Problemy FTX

Wszystko zaczęło się, gdy portal Coindesk opublikował artykuł o tym, że FTX posiada w swoich rezerwach ogromne ilości własnych tokenów FTT. Te były oparte, jak zauważyli internauci, na “powietrzu”, a nie na realnej wartości.

Schemat działania FTX opisano w poniższym tweecie:

Problem mógłby wystąpić jednak głównie wtedy, gdy FTT zaczęłyby tracić na wartości. Tak niestety zaczęło się dziać, bowiem giełda Binance, która posiadała ok. 23 mln FTT, zaczęła je sprzedawać na wolnym rynku, zmniejszając tym samym kurs pojedynczego tokena. Do tego klienci FTX, widząc co się dzieje, zaczęli szybko wypłacać z giełdy swoje środki, co doprowadziło na niej do “kryzysu płynności”.

Na to wszystko ponownie zareagowało Binance, które ogłosiło, że chętnie… przejmie FTX.

Dziś po południu FTX poprosiło nas o pomoc. Nastąpił znaczny kryzys płynności. Aby chronić użytkowników, podpisaliśmy niewiążący list intencyjny, zamierzając w pełni przejąć FTX i pomóc pokonać kryzys płynności

– poinformował CZ, CEO Binance.

Wszystko wydawało się iść w dobrym kierunku…

Binance rezygnuje

Po kilkudziesięciu godzinach giełda jednak… wycofała się z pomysłu.

Jak podano, okazało się, że FTX w niewłaściwy sposób obchodziło się z funduszami klientów. Do tego sprawą zajęli się już urzędnicy z Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC) i Komisji ds. Handlu Kontraktami Terminowymi Towarowymi (CFTC). Mieli zbadać sprawę nie tylko dot. wspomnianych środków klientów, ale też relacji FTX z Alameda Research, funduszem hedgingowym, za którym stoi Sam Bankman-Fried, czli CEO FTX.

FTX blokuje wypłaty

Potem było jeszcze gorzej. Krótko potem FTX zniknęło na dwie godziny z sieci. Gdy strona została ponownie włączona, znajdował się na niej komunikat o tym, że wypłaty środków z platformy są niemożliwe. 

Źródło: https://ftx.com

Binance i Crypto.com opublikują dane o swoich rezerwach

Cała sprawa mocno odbiła się na całym rynku. W skali tygodnia bitcoin i ether straciły ok. 20 proc. swojej wartości. 

Społeczność kryptowalut zaczęła się też obawiać, czy inne giełdy też nie zaczną upadać. Dlatego też CZ z Binance wyszedł z propozycją, by tego typu firmy zaczęły publikować raporty dot. rezerw. Jego giełda ma iść w tym właśnie kierunku.

Sprawę skomentował też m.in. Kris Marszalek, CEO Crypto.com. Jego giełda też przeprowadzi audyt swoich rezerw.

 –Podzielamy przekonanie, że platformy kryptowalut powinny publicznie udostępniać dowody [potwierdzające posiadanie] rezerw – powiedział.

Źródło: Cointelegraph

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here