Skoro doszło do niej na Cyprze, dlaczego inne kraje nie miałyby jej rozważać? Niektóre wprowadzają ją nawet w życie, jak np. Polska; Prasa zagraniczna rozpisuje się na temat pomysłu przeniesienia środków emerytalnych z OFE do ZUS w kontekście zajść na Cyprze.

Chodzi w końcu o prywatne pieniądze skonfiskowane przez rząd – osobiście. W Polskich mediach nie zaobserwowałem podobnego traktowania tej sprawy. Zagraniczne media wspominają też, że w sytuacji, gdy środki zostaną przeniesione bez rekompensaty, zagranie będzie niekonstytucyjne. Działania tłumaczone są chęcią obniżenia długu publicznego i – jak zawsze – przedstawiane jako w pełni logiczne i legalne.

Tymczasem, w czerwcu Unia Europejska zatwierdziła ogólny plan ratowania banków z wykorzystaniem pieniędzy z kont bankowych powyżej 100,000 Euro. Z kont z niższymi sumami urzędnicy skorzystają jedynie w ostateczności, ale te większe są narażone na straty już dziś, gdyby akurat padł jeden z wielkich banków. Prawdą okazało się twierdzenie, że sytuacja na Cyprze była jedynie wstępem i próbką działań, do których zdolna jest UE. Okazuje się też, że na Cyprze była  mowa o 80% konfiskacie, a niemiecki minister finansów stwierdził, że:

Mówiąc realistycznie, bardzo niewiele zostanie zwrócone

Nawet na Islandii gwarancja nietykalności kont ograniczona została do tych, na których znajduje się nie więcej, niż 100,000 Euro. Próg został umieszczony w tym samym miejscu, co w Unii – a to oczywiście nie wróży zbyt dobrze.

Podobne rozwiązania dotarły też do Nowej Zelandii i Kanady. Nowa Zelandia ma ?Open Bank Resolution?, które automatycznie obciąża depozytorów kosztami w razie ryzyka upadku banku. Wysokość obciążenia będzie odpowiadała sumie, której bank potrzebuje by kontynuować funkcjonowanie. W Kanadzie zaś konfiskata środków stała się elementem budżetu, a projekt pochodzi jeszcze z marca tego roku, czyli sprzed kryzysu na Cyprze. Podobnie, jak w Europie, Kanada ustanawia przykład Cypryjski jako model zachowania w przypadku, gdy bank  znajdzie się w tarapatach. Upadki banków zostaną przeniesione w przyszłość, a tymczasem ich klienci będą cierpieć konsekwencje błędów instytucji bankowych i politycznych.