Jak co tydzień powracamy z naszym podsumowaniem tygodnia. Co interesującego wydarzyło się w świecie kryptowalut w ciągu ostatnich kilku dni?

Gubernator Banku Anglii oczekuje rewolucji?

Zaskakujące słowa wypowiedział Mark Carney, gubernator Banku Anglii. Jego zdaniem świat potrzebuje nowej waluty rezerwowej i może nią być coś na kształt LibraCoin. Świat czeka ponoć gospodarcza rewolucja:

„W perspektywie długoterminowej musimy zmienić zasady gry. A gdy nadejdzie zmiana, nie powinna polegać ona na zamianie jednego hegemona walutowego, na inny”.

Ponoć optymalnym wyjściem jest – zdaniem urzędnika – emisja  „syntetycznej waluty hegemonicznej”. Sugerował, że miałaby ona mieć charakter zbliżony do LibraCoina.

O samej walucie Facebooka Carney mówił niedawno:

„Odniesie ona sukces lub nie. Jeśli tak, stanie się rozwiązaniem systemowym, gdyż korzystałaby z niej bardzo duża liczba użytkowników. Zaś jeśli prowadzi się systemowy system płatności, musi on być w 100% pewny. Musi działać non-stop. Nie może być żadnych problemów na początkowym etapie. Nie może być sytuacji, że ludziom giną pieniądze z portfeli.”

Plus Token zgromadziło ok. 10 mln etherów

Domniemana piramida finansowa, Plus Token, zgromadziła ponoć około 9,9 mln ethereów wartych blisko 1,9 mld USD. Z tego już część środków zostało wypłaconych. Wiele wskazuje na to, że twórcy piramidy chcą upłynnić przejęte kryptowaluty. 

Na czym polegał “fenomen” Plus Token. Był to rodzaj portfela na cyfrowe waluty, który gwarantował osobom, które zdeponowały na nim swoje środki 10 proc. zysku co miesiąc. Od początku brzmiało zbyt pięknie, prawda?

Pod koniec czerwca br. pojawiły się plotki o tym, że projekt został okradziony przez hakerów. Ponadto deponenci przestali móc wypłacać swoje kryptowaluty. Wiele wskazuje na to, że twórcy Plus Token starają się uciec z rynku z przejętymi etherami.

Szwajcarski bank zyskuje klientów po informacji o wejściu na rynek blockchaina

Jeśli jesteś szefem banku może powinieneś pomyśleć o otwarciu na blockchaina i kryptowaluty. Na taki krok zdecydował się bank Maerki Baumann ze Szwajcarii. Ponoć jego szef, Stephen Zwahlen, podszedł do tego niemal patriotycznie:

„Nie może być tak, że innowacyjne szwajcarskie firmy muszą udać się do Liechtensteinu po usługi bankowości korporacyjnej. Wiele z nich stanowi doskonałą okazję do dalszego rozwoju naszego centrum finansowego.”

W każdym razie taki pomysł przyniósł bankowi ponoć ponad 400 klientów:

„W naszym tradycyjnym biznesie zazwyczaj musimy biec za każdym klientem. Klienci rzadko […] pukają sami do naszych drzwi. Nagle mieliśmy 400 osób chcących z nami porozmawiać. Byli to dokładnie ludzie, do których nie mogliśmy uzyskać dostępu przez 10 lat […], zwykle mieli od 30 do 40 lat, byli bardzo dobrze wykształceni i mieli przedsiębiorczy sposób myślenia”.

To chyba dobra lekcja dla polskich firm.

 Binance ląduje na Wenus

Nie, największa giełda kryptowalut nie leci w kosmos. Firma chce jednak wystartować z inicjatywą Venus. Nowa platforma ma na celu „stworzenie lokalnych stablecoinów oraz aktywów cyfrowych powiązanych z walutami typu fiat na całym świecie”. Czy to rękawica rzucona Facebookowi.

Mati Greenspan, starszy analityk rynkowy w eToro, tak ocenił pomysł:

„Cele te wydają się być niezwykle optymistyczne jak na projekt krypto. Binance jest naprawdę dużym graczem w społeczności krypto, ale w porównaniu z Alibabą czy Tencent [właściciel WeChat], jest mniejszy od mrówek. Nie mówiąc już o rządzie chińskim i ich walucie. W gruncie rzeczy zdziwiłbym się, gdyby na tym etapie władze chińskie zdecydowały się na jakiekolwiek wyrazy uznania.”

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here