Mamy często złe zdanie na temat naszego kraju w kwestii rozwoju nowoczesnych technologii. Nierzadko słusznie. Na jednym polu – konkretnie inteligentnych miast – możecie się jednak pozytywnie zaskoczyć.

Gdybym wam powiedział, że dwa polskie miasta są uznawane za jedne z najbardziej nowoczesnych na świecie, uwierzylibyście? A jednak! Warszawa i Wrocław znalazły się w pierwszej setce rankingu miast Cities in Motion Index. Kolejno na 54. i 95 miejscach. Oba doceniono za rozwój transportu publicznego.

Znacznie niestety odstają od podium. Głównie pod względem dbałości o czystość powietrza i zaangażowanie władz w konsultacje społeczne. Jak więc jest z inteligentnymi miastami w Polsce?

Postanowiłem to sprawdzić w dość nienaukowy sposób. Jeśli jesteście fanami słupków, tabelek i nudnych analiz, możecie w tym miejscu zakończyć lekturę. W przeciwnym razie zachęcam do dalszego czytania.

Smart game

Dzisiaj proponuję wam coś w postaci gry miejskiej. Zasady? Znaleźć jak najwięcej smart rozwiązań w waszych własnych miastach. W moim rodzinnym Bielsku-Białej szybko znajduję bratnie dusze i to samej Radzie Miejskiej i Ratuszu. Tematem interesowała się kilka miesięcy m.in. radna Małgorzata Zarębska.

Poza działalnością samorządową zawodowo zajmuje się nowoczesnymi technikami promocji i PR. Stąd wiem, jak promować miasto w innowacyjny sposób – tłumaczy swoje zainteresowanie ideą smart city Zarębska – Inteligentne  miasto to jednak nie tylko świetna reklama. To także oszczędności, czyli realne korzyści. Wykorzystanie OZE, np. paneli fotowoltaicznych, zmniejszy zużycie energii elektrycznej. Sama przygotowywałam interpelację mającą na celu sprawdzenie, jak miasto wykorzystuje tego typu rozwiązania. Moim zdaniem można zrobić w tym temacie jeszcze więcej, wszystko przed nami (śmiech).

Po rozmowie z sympatyczną panią radną kieruje swoje kolejne kroki do Ratusza, gdzie udaje mi się porozmawiać z kolejnym orędownikiem nowoczesnych rozwiązań w Bielsku-Białej, wiceprezydentem Przemysławem Kamińskim.

W mieście stawiamy na innowacyjne rozwiązania – zapewnia Kamiński i sypie przykładami – Dotychczas wdrożyliśmy już np. Miejską Sieć Szerokopasmową, portal i aplikację mobilną bielsko.kiedyprzyjedzie.pl czy aplikację moBILET. Warto wspomnieć też o projekcie ZgłoszeniaBB, platformie do kontaktu mieszkańców z władzami. Uzupełnieniem tego portalu i aplikacji jest też System Powiadamiania Mieszkańców, który przypomina o zbliżających się terminach opłat i ewentualnych sytuacjach kryzysowych.

Bielsko-Biała stawia również na odnawialne źródła energii. Ciężko nie korzystać z dobrodziejstw słonecznego, turystycznego centrum Podbeskidzia. Już sześć lat temu powstała pilotażowa wiata przystankowa wyposażona w panele fotowoltaiczne. Pozyskiwana z baterii energia służy do oświetlenia przestrzeni pasażerskiej oraz elementów konstrukcji przystanku, m.in. tabliczki z nazwą przystanku, numerami linii komunikacyjnych oraz gabloty z rozkładem jazdy.

To nie koniec. Miasto uruchomiło pierwsze w mieście aktywne przejście dla pieszych. Po obu stronach przejścia zainstalowano panele fotowoltaiczne, które w sytuacji zbliżania się pieszego do przejścia uruchamiają pulsujące punkty świetlne umieszczone na tablicy nad znakiem drogowym. Przejście zostało także wyposażone w zdublowane źródło zasilania – zarówno panele fotowoltaiczne, jak i przyłącze energetyczne.

To jednak nie kres ambicji Bielska-Białej.

Mamy w planach zakup przez Miejski Zakład Komunikacyjny w Bielsku-Białej 3 szt. biletomatów solarnych do sprzedaży biletów komunikacji miejskiej wraz serwerem oraz oprogramowaniem – z pasją kontynuuje Kamiński – Bielsko-Biała będzie tym samym pionierem w wykorzystaniu tego typu urządzeń. Zasilanych poprzez fotoogniwa oraz akumulator, bez potrzeby budowy przyłącza energetycznego. Ostatni okres przyniósł także rozwój w zakresie e-usług w komunikacji miejskiej. Zwiększono poziom zabezpieczenia w zakresie zakupu biletów elektronicznych oraz rozwijane są nowe platformy usługowe. Dlatego też planowane jest wdrożenie e-biletu oraz rozwiązań w zakresie wykorzystania kart płatniczych w procesie zakupowym. Prowadzone są stosowne analizy w powyższej materii.

Ta ostatnia koncepcja nasuwa mi jedno pytanie: Czy miasto nie myślało o wdrożeniu technologii Blockchain w zakresie uwiarygodniania biletów miejskich? Na to pytanie na dzień dzisiejszy ciężko uzyskać odpowiedź. Wszystko przed bielszczanami!

Smart Warsaw?

Wkrótce zbliżają się wybory samorządowe. Budząca największe emocje batalia o władze rozegra się w Warszawie. W związku z tym, że nasza stolica nadaje ton całemu krajowi, postanowiłem zapytać bohaterów tego dramatu o ich wizje inteligentnego miasta.

Niestety z grona trzech najpoważniejszych kandydatów na urząd prezydenta miasta stołecznego udało mi się uzyskać odpowiedzi na moje pytania tylko od Jana Śpiewaka. Okazuje się, że ten 31-letni działacz społeczny żywo interesuje się tematem idei smart cities.

Na tle Europy i Świata jesteśmy trochę do tyłu, ale dzięki temu mamy szansę nauczyć się na błędach innych – uważa Śpiewak – Wiele miast na świecie – pod pretekstem “inteligentnego miasta” – wprowadziło system nadzoru, który dla marketingu czy politycznej kontroli pozbawił mieszkańców przestrzeni prywatnej. Londyn słynie z wszechobecnych kamer, a na przykład chiński Xinjiang jest już jak żywcem wyjęty z najbardziej dystopijnego science fiction. Chcemy wykorzystać nowe technologie, by usprawnić funkcjonowanie miasta i dostarczyć mieszkańcom wygód, ale z poszanowaniem prywatności obywateli. Chcemy korzystać z doświadczenia miast, które robią to dobrze – na przykład Barcelony.

Mimo kreślenia pesymistycznej – a wręcz orwellowskiej! – wizji, potencjalny przyszły prezydent Warszawy nie skreśla pomysłu stworzenia z naszej stolicy inteligentnego miasta. Gdy pytam go o czynniki, które mogą przyspieszyć ten proces, stwierdza, że chce bardziej otworzyć się na specjalistów.

Jak przyspieszyć proces cyfryzacji? Przede wszystkim, trzeba to robić z głową – kreśli swoją wizję Śpiewak – Mamy w Polsce specjalistów na najwyższym poziomie, ale jak dotąd sektor publiczny nie współpracuje z nimi w wystarczającym stopniu. Chcemy to zmienić. Stworzymy warunki, by niezależni eksperci od technologii cyfrowych mogli proponować miastu nowatorskie systemy – od usprawnienia usług publicznych, przez projekty popularyzujące, do sieci sąsiedzkich, które mogą wzmocnić warszawską wspólnotę.

Warszawa Anno Domini 2022

Czy wizja Śpiewaka może się sprawdzić? Tak, choć wymagałoby od nowych władz Warszawy inwestycji w nowoczesne technologie. Fuzja odnawialnych źródeł energii, sztucznej inteligencji czy – w niektórych przypadkach – Blockchaina mogłaby dać interesujące rezultaty. Redukcję korków, czystsze powietrze, lepszą komunikację miejską, sprawniejszy kontakt z administracją miasta – to wszystko jest możliwe. Na odpowiedź, czy to się uda, musimy więc poczekać kilka lat.