Wczoraj miało miejsce wydarzenie, które na zawsze zapisze się w historii kryptowalut. Z jednej z największych giełd kryptowalut ? Bitfinex ? zniknęło (powszechnie mówi się o kradzieży) 119 756 Bitcoinów (o wartości około 60mln dolarów) – Przynajmniej nie było to 200000 – ironizuje użytkownik reddita o nicku solid12345 – Dostrzegłeś dobrą stronę, to dobrze ? komentuje inny użytkownik serwisu o nicku zanetackett.

mOMo4XC

Do śmiechu na pewno nie jest klientom giełdy, którzy jak pokazała historia, mogą nie odzyskać swoich pieniędzy, ponieważ wyparowało około 0,75 proc. wszystkich bitcoinów znajdujących się w obiegu i rekompensata takiej potężnej sumy może być niewykonalna. Pojawiły się głosy, że żadna kradzież nie miała miejsca, a wszystkiemu winne są zakulisowe działania właścicieli serwisu.

Takie wydarzenie nie mogło pozostać bez wpływu na rynek, cena bitcoina natychmiast zanurkowała. Pod koniec lipca Bitcoin był wart 650 dolarów na giełdzie BTC-E, sierpień zaczął się spadkami. W momencie wstrzymania handlu na giełdzie Bitfinex wczoraj wieczorem, cena automatycznie spadła z 600 do 460 dolarów, po czym, kiedy rynek zaczął się uspokajać, cena zaczęła stabilizować się na poziomie 550 dolarów.

bitcoinwisdom

Bitfinex jest największą giełdą dolarową, Zane Tackett, dyrektor społecznościowy i rozwoju produktu w Bitfinex, powiedział dla Reuters, że skradziono środki z portfeli wybranych użytkowników. Wydarzenie może nieść za sobą poważne konsekwencje dla bitcoina.

Jest to druga co do wielkości strata Bitcoinów przez giełdy w historii. Wcześniej głośno było o stracie 850 tys. Bitcoinów przez giełdę Mt.Gox w 2014, która niedługo później dokonała żywota, a użytkownicy do tej pory nie odzyskali swoich pieniędzy. Czy z giełdą Bitfinex i jej użytkownikami będzie podobnie?

Nie można tego w jasny sposób stwierdzić, ale Bitcoin skonstruowany jest w taki sposób, że odebranie środków ich obecnemu właścicielowi jest praktycznie niemożliwe, o ile nie znajdzie się tej osoby w realnym świecie, co może być niezwykle trudne, o ile w ogóle jest to możliwe. I o ile w ogóle to było włamanie. Giełda poinformowała o współpracy z organami ścigania.

Serwis Bitcoin.pl zaznacza, że nie jest to pierwszy incydent na tej giełdzie:

23 maja 2015 roku skradziono około 1500 BTC. Hakerom prawdopodobnie udało się przejąć klucz prywatny gorącego portfela giełdy i opróżnić go z aktualnej zawartości, a następnie przejmować wpływające na niego wpłaty klientów.

Jak to się stało, że tym razem stracono tak dużo bitcoinów? Giełdy zwykle zabezpieczają się, trzymając większość środków w bezpiecznym sejfie odłączonym od Internetu, albo za pomocą Multisiga firmy BitGO (w ten sposób miał być zabezpieczony Bitfinex).

O46UNix

Fakt ten otwiera szerokie pole dla spekulacji, możliwe, że fizycznie włamano się do siedziby giełdy, albo zainfekowano komputery użytkowników. Możliwe też, że włamywacz odnalazł jakąś podatność pozwalającą na obejście mechanizmów bezpieczeństwa. Wiele też wskazuje na to, że właściciele serwisu chcąc się dodatkowo wzbogacić, wystawiali ?lewe? pozycje bez pokrycia.

Jeden z użytkowników giełdy opisuje sytuację następująco:

Handlowałem na Bitfinexie od maja do początku albo połowy lipca, nawet nie śpiąc przez trzy dni z rzędu w czasie kiedy nasilił się handel w związku z Brexitem, więc jestem świadkiem wszystkiego. Jak magicznie wycofałem moje pieniądze w ostatniej chwili przed byciem wkręconym? Wiedziałem, że byli niewypłacalni.

Będzie dużo śledztw kryminalnych odnośnie do tego, co się stało i prawdopodobnie nic one nie wniosą, ale mogę powiedzieć Wam już teraz, to jest prawdopodobnie dosłownie to, co się zdarzyło i skąd wiedziałem, żeby wypłacić pieniądze.

EM4KfUU

Starałem się przetłumaczyć informacje z grafiki, ale nie potrafię rozsądnie przekazać tego w zrozumiały sposób, ponieważ nie zajmuję się profesjonalnie giełdą. Oto jak to zrozumiałem:

  1. Trzy lekkie szczyty w tym okresie.
  2. Później doszedł szereg krótkich pozycji, ale giełda nie zdawała się zdolna do obniżenia ceny na tyle, żeby efektywnie pokryć $7 milionów w krótkich pozycjach. W momencie, kiedy zauważyłem ten fakt, cena trzymała się w górze, a wtyczka na giełdzie została wyciągnięta, celem wywołania załamania. Nie były to ?techniczne problemy?.
  3. Ostatni etap był oszustwem, to jest miejsce, kiedy zapalił się u mnie czerwony alarm. Wolumen krótkich pozycji oszalał tutaj, wiedziałem, że ktoś otwiera krótkie pozycje, które nie miały żadnego oparcia w realnych środkach. Wystawiano krótkie pozycje cały czas w dół, kontynuowano to, a następnie, kiedy logicznym byłoby otwarcie długich pozycji, będąc na dnie, ktoś wciąż stawiał na krótkie.
  4. W tym samym czasie nastąpiło głosowanie za brexitem. Właściciele giełdy prawdopodobnie dopuścili się oszustwa polegającego na handlu zmyślonymi środkami bez pokrycia, następnie nastąpił brexit, co sprawiło, że nie byli oni w stanie pokryć tych pozycji i od tamtej pory giełda stała się niewypłacalna.

Innym logicznym powodem, dla którego byli oni niewypłacalni od dłuższego czasu jest to, że osoba, którą znam z jednych kanałów tradingowych chciała wypłacić 100BTC z giełdy pięć dni temu i co nastąpiło? BitFinex przerwał wypłatę, dał mu fałszywe usprawiedliwienie, zawiesił jego konto i odmówił wypłacenia mu środków.

Inna osoba ukrywająca się pod nickiem blakemiles84 potwierdza, że były problemy z wypłatami środków: 

Kilka miesięcy temu miałem straszne doświadczenia próbując wypłacić BTC z Birfinexa. Nie było żadnych potwierdzeń, nie było nawet żadnego ruchu w blockchainie, który potwierdziłby, że przelew się rozpoczął. Połączyłem się z obsługą klienta przez Reddit i osoba wydawała się tkwić w bagnie. Mogłem to przeczytać w tonie jego wiadomości. Może mam szósty zmysł, ponieważ sam pracuję w podobny sposób.

Prawdopodobnie nie dowiemy się szybko, co naprawdę się wydarzyło, pozostaje uzbroić się w cierpliwość i pamiętać, żeby nigdy nie trzymać środków na giełdach ? do tego służą portfele. Jakie jest Twoje zdanie na ten temat?